Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki.

Ostatnio usłyszałam gdzieś, że statystyczny Polak czyta średnio tylko dwie książki miesięcznie, a rocznie kupuje… półtora. Najpierw mnie zmroziło. Później zrobiło mi się gorąco. A na koniec polubiłam na fejsie stronę “Nie jestem statystycznym Polakiem, lubię czytać książki”. Ja na prawdę nie jestem statystycznym Polakiem. Na początku roku 2014 postanowiłam przeprowadzić eksperyment i zapisywać wszystkie książki, które przeczytam w tym roku. Minął styczeń, a  ja już przeczytałam 7, czyli jakieś trzy razy więcej niż podają statystyki. Nie mówię już o sytuacji, kiedy wchodząc do mojej ulubionej krakowskiej księgarni, sprzedawca powitał mnie słowami: “Oo to znowu pani” ( pani specjalnie jest napisane małą literą. To nie było grzeczne Pani, ale bardziej “na-ch@#$-ci-nowe-książki-skoro-dwa-dni-temu-kupiłaś-jakieś-siedem” pani. Ignorant nie?). I właśnie podczas tamtych zakupów znalazłam moją pierwszą książkę o Zeldzie Fitzgerald.

Wcześniej przeczytałam kilka książek Scotta Fitzgeralda i dowiedziałam się, że posiadają one wątki autobiograficzne, co niezmiernie mnie zainteresowało. “Z. Powieść o Zeldzie Fitzgerald” łyknęłam więc szybko niczym młody pelikan. I tu pojawiły mi się pewne zgrzyty. W książce  Therese Anne Fowler zrobiła z Zeldy kobietę dobrą, zdolną, pracowitą ale także męczennicę stłamszoną przez męża, którego pijatyki wpędziły tytułową bohaterkę w głęboką depresję. Scott był natomiast pokazany jako postać z gruntu i do cna zepsuta. Moim zdaniem autorka podzieliła bohaterów na czarnych (Scott czy jego najlepszy pezyjaciel Hemingway) i białych (czyli Zelda), a przecież świat nie jest tylko czarno-biały, istnieją także odcienie szarości! Książkę czyta się bardzo szybko i przyjemnie, ale jeżeli interesuje Was życie największych utracjuszy lat dwudziestych, należałoby przeczytać o nich coś jeszcze oprócz tej powieści.

20140225_181104

Postanowiłam wtedy poszukać głębiej. Dziwnym trafem i bardzo wielkim zbiegiem okoliczności, wybraliśmy się z moim bratem i jego żoną (pewnie wielokrotnie przewiną się jeszcze przez ten blog, bo są takimi samymi molami książkowymi jak ja) do Wrocławia na wycieczkę. Siedząc w jednej z knajp na Rynku i czekając na zamówienie, wpadła nam w ręce książka Nancy Milford pt.”Zelda.Wielka milość F.Scotta Fitzgeralda”, która leżała beztrosko na półeczce z książkami obok naszego stolika. Próbowaliśmy przekonać panią kelnerkę żeby nam ją odsprzedała w zamian za duży napiwek, Tomek użył wszystkich swoich mocy czarującego amanta, ale kelnerka niestety nie była zbyt podatna na jego wdzięki. Musieliśmy obejść się ze smakiem. Rok później znów wpadłam na tę książkę (wyciągając z półki inną książkę, “Zelda …” wypadła razem z nią prawie na moją głowę. Opatrzność! ) i postanowiłam ją zakupić. Jako iż Nancy Milford znana jest jako pisząca biografie sławnych kobiet ameryki, czyta się ją zupełnie inaczej niż książkę pani Fowler. “Zelda. Wielka milośc F. Scotta Fitzgeralda” jest bardziej rzetelna, pokazuje zarówno alkoholizm Scotta jak i opiekę nad chorą żoną; to jak bardzo ją kochał, ale i to jak bardzo zdenerwowała go pisząc i wydając swoją książkę “Zatańcz ze mną ostatni walc”. Książka napisana jest jednak jak typowa biografia, więc na pewno czytanie idzie troszkę bardziej opornie niż przy książce pani Fowler.

20140225_180930

Zelda Fitzgerald była postacią bardzo barwną i niezwykle wyzwoloną. Była prawdziwą królową epoki w której żyła. Wyżej wymienione książki opisują jej niesamowite, intensywne życie u boku Scotta oraz zmagania z chorobą umysłową na którą cierpiała. Książki te pozwalają również zrozumieć lepiej często zawiłe i pełne autobiograficznych wątków powieści Scotta. Zdecydowanie polecam obie książki zarówno dla wielbicieli twórczości Fitzgeraldów jak i ludzi ciekawych życia w latach dwudziestych.

Ps. Zdjęcia robione żelazkiem.

Advertisements
This entry was posted in Ocenione książki and tagged , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s