Udręka i ekstaza podczas czytania książki.

Czerwiec to okres, kiedy najczęściej myślimy o zbliżających się wakacjach i urlopie. Dla mnie to również czas, kiedy wspominam wcześniejsze wyjazdy: oglądam zdjęcia czy słucham piosenek, które wtedy były hitami. We wspominkach ubiegłorocznych wakacji pomogła mi też książka Irvinga Stone’a pt. “Udręka i Ekstaza”. Akcja powieści dzieje się bowiem we Florencji, którą miałam szczęście i możliwość zwiedzenia w zeszłym roku.Obrazek

Głównym bohaterem książki jest Michał Anioł Buonarotti, wybitny malarz i rzeźbiarz swojej epoki. Poznajemy go jako trzynastoletniego chłopca, który od najmłodszych lat wiedział czego chce – obcować z marmurem, tworzyć w nich ponadczasowe rzeźby. Powieść ta jest jego osobliwą biografią. Opisane zostało jego całe życie: wzloty i upadki, przeciwności i wielkie sukcesy a także jego miłości i namiętności (których miał stosunkowo mało jak na tamte czasy, opisany został jako mało towarzyski introwertyk, zakochany w przyjaciółce z dzieciństwa, z którą i tak nie mógłby być). Towarzyszymy mu podczas pracy nad Gigantem (rzeźbą Dawida), Pietą, czy freskami w Kaplicy Sykstyńskiej. Przede wszystkim możemy się dowiedzieć wiele o samym człowieku, determinacji, ciężkiej pracy i wielkiej pasji, którą każdy z nas może z siebie wydobyć.

Dzięki Stone’owi dowiadujemy się także dużo o historii Rzymu i Florencji, sytuacji politycznej tamtych czasów, sojuszach zawieranych przez władców, życiu kilku Papieży ( w tym sławnego Borgii – Aleksandra VI, o którym więcej możecie dowiedzieć się z świetnie napisanej książki M. Puzo pt. “Rodzina Borgiów”, albo serialu HBO o takim samym tytule. Polecam serdecznie!), a nawet tego jak wyglądają wnętrzności człowieka ( bardzo szczegółowo i plastycznie opisane zostały sekcje zwłok, które przeprowadzał młody Michał Anioł. Nie radzę czytać tej części książki przy jedzeniu. Po jedzeniu też nie. Albo przed snem. Szczerze powiedziawszy, to ja niektóre opisy zupełnie ominęłam). Sam Irving Stone zbierając materiały do swojej książki o Buonarottim przeprowadził się na kilka lat do Włoch, gdzie podążał śladami naszego mistrza. Dzięki temu powieść ta zadziwia bogactwem informacji i szczegółów, zarówno w samej biografii jak i historii ówczesnej epoki.Obrazek

Dla mnie czytanie tej książki to była istna udręka i ekstaza. Udręka, bo wszyscy tam nazywali się podobnie lub niemal identycznie, dlatego nie zawsze ogarniałam o kim akurat jest mowa. Czasem musiałam powracać do pewnych wątków, żeby przypomnieć sobie kto jest kim. Większość książki składa się z opisów sytuacji, dialogi są, ale nie jest ich znowu za dużo. A ja muszę przyznać lubię dialogi, bo wtedy moje oczy i mózg odpoczywają od tekstu ciągłego. Jako że wolę papierowe wydania książek, udręką było też noszenie w torbie tego tomiska za każdym razem jak wychodziłam z nim z domu;) Ekstazą natomiast była cała reszta. Emocje zawarte w książce, historia Michała Anioła, moja ukochana Florencja w tle, a także podziw dla autora za napisanie tak dobrej książki. Podsumowując, plusów wyszło mi więcej niż minusów, dlatego polecam serdecznie tą pozycję nie tylko pasjonatom Włoch czy sztuki renesansowej, ale wszystkim, którzy lubią dobrą literaturę.

Obrazek

Ps. Zdjęcie reprodukcji rzeźby Michała Anioła stojąca na Piazza della Signoria. Archiwum własne. Wszystkie zdjęcia zrobione przez Edytkę – http://homebywordsmylove.wordpress.com

 

This entry was posted in Ocenione książki and tagged , , , , , , , , . Bookmark the permalink.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s